poniedziałek, 21 maja 2012

Oh, So Special Evening!

Chwilowy koniec zmartwień - matura już za mną, na 99% zakończona wynikiem pozytywnym :) Dzięki temu póki co mam czas na snucie planów wakacyjnych i beztroskie wakacje (przynajmniej przed rekrutacjami na studia).

Z tej okazji wymalowałam coś nowego - tym razem jest to makijaż wieczorowy stworzony przy pomocy paletki Sleek o wdzięcznej nazwie Oh So Special. Używam jej na co dzień do codziennych, delikatnych makijażów ze względu na przewagę przyjemnych, pastelowych barw, jednak dzisiaj nabrałam ochoty na wykorzystanie odważnych błyszczących kolorów, które zawiera.




Naturalnie postaram się w okresie wakacyjnym dodawać nowości częściej niż dotychczas. W następnym poście prawdopodobnie zamieszczę recenzję mojego najnowszego nabytku - pudru matującego StarGazer.

Miłego dnia! :)

poniedziałek, 7 maja 2012

Flagi: Deutsch macht Spaß!

Zauważyłam, że nie wkleiłam tu jeszcze jednego makijażu który robiłam już jakiś czas temu, a który zalega mi na dysku. Ponieważ jestem aktualnie w trakcie matur (zostało mi jeszcze 5 egzaminów - od jutra do piątku po jednym i jeszcze jeden w poniedziałek), nie mam za bardzo czasu, żeby stworzyć coś nowego, więc muszę się posiłkować starociami. Zostawiam Wam więc makijaż inspirowany niemiecką flagą jako początek serii "Flagi", w ramach której chcę wymalować flagi moich ulubionych państw ;) Jeszcze w maju postaram się dodać kilka innych prac tego typu.

A póki co zostawiam Was z tym, pozdrawiam i proszę o trzymanie kciuków na jutrzejszej matematyce (brr) :)



wtorek, 1 maja 2012

TAG: 11 pytań


Zasady:

 1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
 2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście (tak jak na blogu EyeGraffiti). 3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście. 4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś !!! 5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.




Zostałam otagowana przez elpiss87. Oto jej pytania wraz z moimi odpowiedziami:


1. Dlaczego zaczęłaś bloggować?
Bloguję już od kilku ładnych lat - pierwszego bloga założyłam jakieś 7 lat temu. Tego bloga założyłam głównie dlatego, że pozazdrościłam mojej siostrze :) Poza tym pomyślałam, że to będzie dobre miejsce do prezentowania swoich makijaży i przemyśleń na temat urody i kosmetyków.


2. Kim chciałaś zostać jak byłaś mała?
Moje pierwsze marzenie było typowe dla małej dziewczynki - chciałam zostać modelką. Gdy okazało się, że natura poskąpiła mi wzrostu, zaczęłam marzyć o byciu kurą domową :D


3. Bez jakiej rzeczy nie możesz się obejść, i musisz ją mieć zawsze w torebce?
Zdecydowanie jest to telefon komórkowy. Muszę zawsze mieć możliwość skontaktowania się z dowolną osobą.


4. Jaką książkę chciałabyś mi polecić na długi weekend?
Trudno powiedzieć w oparciu o weekendowy wypoczynek, bo lubię raczej literaturę cięższego kalibru. Każdemu polecam jednak Oskara i panią Różę autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta.


5. Długie włosy vs. Krótkie włosy?
Zależy, co komu pasuje. Jeśli jednak włosy są zdrowe, mocne i pasują do właścicielki, to zdecydowanie długie.


6. Twój ulubiony kosmetyk?
Nie mam jednego ulubionego kosmetyku. Od dłuższego czasu nie rozstaję się jednak z żelami do mycia twarzy typu 3w1 i z maskarami Maybelline.


7. Czy jesteś od czegoś uzależniona?
Niestety tak - palę papierosy. Poza tym zbyt dużo czasu spędzam w sieci, więc to w jakimś stopniu też pewnie jest uzależnienie.


8. Kto Cię inspiruje?
Inspiracją jest dla mnie każdy człowiek, który z uśmiechem na ustach przyjmuje przeciwności losu i nie poddaje się w dążeniu do osiągnięcia swoich celów.


9. Lubisz uczyć się języków obcych?
Uwielbiam. Byłam w liceum w klasie lingwistycznej i dotychczas jako-tako opanowałam trzy języki obce (ale mam nadzieję z biegiem czasu poznać angielski i niemiecki na zaawansowanym poziomie). Mam jeszcze chrapkę na szwedzki, bo bardzo mi się podoba.


10. Twoje ulubione miejsce..?
Jestem domatorką i moim ulubionym miejscem jest mój dom. Drugim takim miejscem, w którym świetnie się czuję jest Magiel, czyli szkoła tańca, w której trenuję i w której spotykam wspaniałych ludzi.


11. Twoja życiowa pasja?
Aktualnie główny nacisk kładę na wizaż, jednak moją pasją jest jeszcze taniec orientalny. Poza tym uwielbiam jeździć konno.




Kolej na moje pytania:


1. Ile lat miałaś, gdy zaczęłaś się malować?
2. Czy każdego dnia ubierasz się zgodnie z obowiązującymi trendami? 
3. Bez jakiej potrawy nie mogłabyś żyć, będąc na diecie?
4. Czy masz w domu jakieś zwierzę?
5. Co zrobiłabyś, gdybyś zgubiła się samotnie w ciemnym lesie?
6. Jak często uprawiasz sport?
7. Czy lubisz święta (Wielkanoc, Boże Narodzenie)?
8. Jaki był najwspanialszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałaś?
9. Jakich cech nie znosisz u innych ludzi?
10. Co w sobie lubisz?
11. Co chciałabyś zrobić, ale nie masz na to odwagi?


Taguję (mniej osób niż powinnam, ale niemalże wszystkie blogi które odwiedzam są już otagowane):
http://zaminimalna.blogspot.com/
http://mademoiselle-zu.blogspot.com/
http://zakreconyswiatwery.blogspot.com/
http://smyrgotka.blogspot.com/
http://nataliawabich.blogspot.com/


Pozdrawiam :)

piątek, 27 kwietnia 2012

Recenzja: podkład rozświetlający Lancome, Teint Miracle

Korzystając z nieco lepszego samopoczucia po powrocie z mojego ostatniego zakończenia roku szkolnego (podczas którego byłam świadkiem, jak malutka gimnazjalistka padła jak kłoda na twarz w środku apelu z powodu duchoty na sali gimnastycznej, a kolejnych 5 albo 6 osób ze mną na czele musiało wyjść z podobnej przyczyny i przesiedzieć imprezę na chłodnym korytarzu) ze świadectwem i tygodniem wolnego przed rozpoczęciem matur, zdecydowałam się dodać moją pierwszą recenzję na tym blogu.

Jako pierwszy pod lupę wezmę podkład rozświetlający Lancome o nazwie pięknej nazwie Teint Miracle.



Podkładu używam od pół roku. Dostałam go w prezencie urodzinowym od mojej macochy, która jest nim zachwycona.

Co mówi producent:
Podkład Teint Miracle - kreator naturalnego światła - efekt naturalnej, perfekcyjnej cery. Technologia AURA-INSIDE dla odtworzenia i zintensyfikowania naturalnej świetlistości. Naukowcy marki Lancome zdefiniowali istotę naturalnego światła, które sprawia,że każda cera emanuje zdrowym blaskiem. 10 razy mniej pudrowych substancji wypełniających (niż klasyczny podkład Lancome) wysoka koncentracja wody. Skóra staje się ujednolicona i wygładzona. Efekt nawilżenia 18h, 12-godzinny efekt makijażu (samoocena 112 kobiet). Przeznaczony dla każdego rodzaju skóry, nawet wrażliwej. Nietłusty. Nie powoduje powstawania zaskórników. SPF 15.

Cena:
180 zł / 30 ml - stosunkowo drogo, jednak standardowo jeśli chodzi o kosmetyki Lancome.

Opakowanie:
Bardzo elegancka, przezroczysta buteleczka z pompką. Niestety nie nadaje się do noszenia w kosmetyczce, ponieważ buteleczka mimo małej pojemności jest wysoka i dość masywna. Za to dobrze prezentuje się na półce w łazience ;) Butelka nie niszczy się, przetrwała bez szwanku nawet upadek ze sporej wysokości.

Konsystencja:
Podkład jest dość rzadki, bardzo dobrze się rozprowadza - ja używam do tego palców. Nie tworzy smug i w zasadzie nie da się nałożyć go za dużo, więc to dobry wybór dla początkujących.



Wydajność:
Nie jest zbyt wydajny. Do pokrycia całej twarzy potrzebuję 5-6 naciśnięć pompką. 

Krycie:
Całkiem porządne. Podkład kryje przebarwienia i zaczerwienienia na skórze, jednak nie tworzy efektu maski. Nie radzi sobie z większymi wykwitami skórnymi. Raczej dla dziewczyn o niezbyt problemowej cerze.



Wytrzymałość:
Podkład trzyma się na skórze cały dzień. Nie spływa, nie roluje się. Minus jest taki, że przy mojej cerze mieszanej już po ok. godzinie od nałożenia przestaje rozświetlać, a zaczyna się nieestetycznie świecić. Częste poprawki obowiązkowe. Po jakimś czasie niestety mam uczucie "ciężkiej" twarzy i marzę o tym, żeby go z siebie zmyć.

Podsumowując - dobry podkład dla dziewczyn i kobiet, które liczą przede wszystkim na wyrównanie kolorytu skóry i ochronę przed słońcem. Delikatne krycie i efekt rozświetlenia spodoba się tym, które nie mają problemów z wypryskami i nadmierną produkcją sebum. Utrzymuje się długo, ale nie polecam go na długie wyjścia ze względu na szybki efekt przeciążenia skóry. Nie nadaje się w "warunki polowe".

Moja ocena:
6 / 10

wtorek, 24 kwietnia 2012

Tropikalnie - konkursowo

Szybciutko przed wyjściem do szkoły przedstawiam nowy makijaż, wykonany na konkurs u Makeupdream :)

Temat konkursu: tropikalny make up. Dłuższą chwilę zajęło mi wyobrażanie sobie tropikalnego klimatu i myślę, że zdołałam oddać swoje skojarzenia na ten temat. Miłego oglądania!



środa, 18 kwietnia 2012

Pierwsze próby ze Sleekiem

Ponieważ z łóżka powinno się wstawać prawą nogą, prawdopodobnie i pisanie bloga powinno się zaczynać od miłych i pozytywnych informacji. Moja jest bardzo pozytywna - zakochałam się!

Moją miłością jest od kilku dni firma Sleek. Być może kiedyś dodam tu moją własną recenzję, jednak na razie chciałabym pokazać Wam - tak na "dzień dobry" - mój pierwszy wykonany nią makijaż. Miłego oglądania :)


Jeśli macie ochotę, dodawajcie mnie do obserwowanych blogów i zostawcie po sobie ślad. Na pewno będę Was odwiedzać ;)

Pozdrawiam!